18 sierpnia 2014

Wycieczka do Egiptu i dania kuchni egipskiej



W Egipcie byłam 2 tygodnie, były to wakacje pełne relaksu i wypoczynku, obeszło się bez "zemsty faraona", pomimo dużej kosumpcji dań. Wszystkiego po trochu chciałoby się spróbować,pomimo że w taki upał (43 stopnie) to prawie w ogóle nie chce się jeść. Były przeróżne dania z wołowiny,baraniny oraz drobiu. Wieprzowina jest zakazana w krajach islamu, aczkolwiek mi to nie przeszkadzało bo i tak jej nie jem :) Po powrocie do domu pierwsze na co miałam ochotę to pierogi ze szpinakiem i fetą, inni oczywiście największą ochotę mieli na tradycyjny polski obiad: schabowy z ziemniakmi i kapustą kiszoną :)
Miałam okazję spróbować baklavę oraz kataifi jest to rodzaj ciast, które są bardzo słodkie.
Była również pasta z ciecierzycy tak zwany hummus, pierwszy raz ją jadłam, mimo że od dawna chciałam ją  zrobić. Zauważyłam ją jednego dnia na kolacji, powąchałam, posmakowałam i wiedziałam że to hummus dopiero później spytałam kucharza czy to na pewno to o czym myślę :)
Zjadłam ją z pitą, bardzo podeszła mi do gustu i już wkrótce pojawi się na blogu muszę zaopatrzyć się tylko w tahini bo tylko tego składnika mi brakuje.
Była tam również restauracja japońska oraz włoska z której można było skorzystać po uprzedniej rezweracji. Jeśli chodzi o japońską to dania były wyśmienite, mimo że to nie Japonia :) na przystawkę dostaliśmy chipsy krabowe, później była bardzo aromatyczna zupa z owoców morza, kolejnym daniem był smażony ryż z warzywami i jajkiem, który zawsze zamawiam będąc w chińskiej restauracji (jajo ryż albo jajo makaron z kurczakiem) syte i smaczne. Kucharz przygotowywał dania przed naszym nosem więc krok po kroku widziałam jak robić, co dodać i wyciągnąć cenne wskazówki :) Daniem głównym był smażony homar, którego jadłam pierwszy raz i na pewno nie ostatni. Na deser podane były smażone banany...wieczór zaliczam do najbardziej sytych.




Był też pokaz ognia..

 
     ....i smażone banany
 




                                                                               Kaczka pieczona z pysznym sosem :)




 
 





 
                                                                                                        Baklava
 
 

2 komentarze:

  1. Super wakacje pełne smaków i aromatów :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak Marzenko dużo degustacji i nowe smaki plus niezapomniane chwile :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jak pozostawisz komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...